poniedziałek, 15 lipca 2013

Zaufanie

Heyka ;)

  Wczoraj oglądałam super film "Porwanie". Wart obejrzenie. No ale ja nie o filmie, a o jednym z jego wątków. Jakich? Chodzimy mi o rozmowę. Jeśli ktoś zobaczy będzie wiedział o co chodzi ;). Ja powiem tak w skrócie. Była rozmowa między głównym bohaterem  Nathan (czyt.Nejtan) a jego matką, później między chłopakiem a agentem CSI. Dialog był taki:

-Zaufaj mi
-Na zaufanie trzeba sobie zapracować

Co chce przez to powiedzieć? Nie można ufać byle komu i od razu bo nam tylko powie coś miłego albo kierować się tym że fajnie wygląda.Lepiej zastanowić się 10 razy żeby potem nie żałować. No chociaż kto nie ryzykuje nie zyskuje. Ten film jest przykładem że nie wszystkie metafory, przenośnie powinny być przyciągane do czegoś od tak bo mi np. pasuje tu te słowo. ;)
Miłego oglądania ;D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz