Heyka ;)
Dziś na prośbę czytelniczek które dostałam w emailu napisze jak to było z moim chłopakiem ;D. Jak to się zaczęło :D. Zawsze gdy sobie to przypominam chce mi się śmiać ;D, w sumie wam też będzie się chciało ale ciekawa historia.
Dawno, dawno temu...
Nie to nie ta bajka ;D bo to było rok temu. (19.02.1012)
Gdybym miała opisywać naprawdę od samego początku to mogłabym napisać książkę ;D. Wam początek napisze w skrócie ;). Byliśmy z Karolem już wcześniej 2 razy ale to jako takie dzieciaki ;D nie można tego porównać z tym co jest teraz ;D. Po skończeniu 2 razu byliśmy tylko znajomymi chociaż ... z czasem zaczęliśmy mieć więcej wspólnych tematów jak np. karate, więcej rozmawiać i się widywać. Wiadomo parą nie byliśmy każdy z nas żył własnym życiem i własnymi miłostkami. Zanim się zobaczyłam byliśmy najlepszymi przyjaciółmi potrafiliśmy rozmawiać ze sobą o wszystkim i bez przerwy a tematów nie brakowało. Tak też nam zostało ;). Często się spotykaliśmy wiadomo jak przyjaciele ale po pewnym czasie zauważyłam że wraca do mnie ta chemia którą czułam kiedyś i te motylki. Nie umiałam się z tym pogodzić ... jednak uczucia wzięły górę. Nigdy nie wiedziałam też jak było z jego strony. Prawda pisaliśmy sobie często buziaki, mówił mi że chce całusy, przytulaliśmy się itd. ale ja już czułam coś więcej nie wiedziałam jednak jak jest z jego strony. Myślałam że mogę o nim zapomnieć...miał dziewczynę.Co prawda chodzili ze sobą jakieś chyba 2/3 miesiące a widzieli się tylko 2 czy 3 ;D. Jednak moje uczucia nigdy nie pozwoliły mi się poddać. Wiedziałam że nie mogę liczyć na nic więcej niż przyjaźń dobrze go znałam zawsze wiedziałam że jako chłopak był zawsze wierny i nigdy dotąd nie zdradził. W jednej z rozmów zaproponował kolejne spotkanie nie było dla mnie w tym nic dziwnego zgodziłam się. (była zima poszliśmy na sanki) Strasznie miło spędzało nam się razem czas godziny mijały a my straciliśmy poczucie czasu.Oczywiście nie obyło się bez przewrotów do śniegu i bitwy na śnieżki ponieważ nie byliśmy sami zagraliśmy 3 dziewczyny na 1 chłopaka ;D. Dacie wiarę że podczas tej zabawy dostałam śnieżką w oko ;D. Tak wiem mam pecha albo Karol rzucając śnieżką miał fart :D. Gdy tylko oberwałam zaczął robić się strasznie nadopiekuńczy i taki w pierwszym momencie przerażony. :D Ostatnio powiedział mi co wtedy myślał cytuję :" O ku*wa zabiłem ją." Po tym jak oberwałam śnieżką zaczęłam się tylko śmiać a on pomyślał ; "Prawie bym zabił dziewczynę którą kocham." wtedy jeszcze tego nie wiedziałam...Po dobrej zabawie na mrozie szliśmy już powoli w stronę domu. W głębi serca jak każda zakochana dziewczyna liczyłam na happy end ;). W jednym z momentów który najlepiej zapamiętałam był ten gdy powiedziałam mu że go utopię w śniegu i popchnęłam on lecąc do śniegu pociągnął mnie za sobą. W tej chwili zobaczyłam że patrzy mi w oczy, uwielbiałam jego spojrzenie. Patrząc mu w oczy poczułam jak przyspiesza mi puls i pomyślałam że raz się żyje i wolę żeby wiedział co czuje, jeśli mnie odepchnie to trudno zrozumiem ale nie będę żyć z myślą że mogłam to zrobić ;).
POCAŁOWAŁAM GO!!!....
On całował mnie dalej ... byłam zszokowana! Odchyliłam się od niego na chwilę i zapytałam ;"Nie będzie to jak zdrada Karoliny? (jego była ;D)" na co usłyszałam tylko stanowcze "Nie!" przyciągnął mnie do siebie i zaczął dalej całować ;). Gdy doszliśmy do mojego domu zaproponował mi drugie spotkanie nazajutrz. Byłam zszokowana ale się zgodziła, nigdy nie proponował spotkania po jednym na drugi dzień.
2 DZIEŃ 2 SPOTKANIE
Oglądaliśmy film.W momencie gdy bohaterowie filmu zaczęli się całować popatrzył się na mnie i zaczął się jąkać, wydusił z siebie słowa takie jak kocham Cię i czy chcesz ze mną być zapytałam o jego byłą on odpowiedział tylko że nie mam się czym przejmować że już razem nie są na co ja go tylko pocałowałam. ;) Gdy Karol powiedział swojej byłej że nie chce już z nią być bo w ogóle się nie spotykają itd. ona powiedziała mu tylko że właśnie miała zamiar go wyciągnąć na spacer chodź była ileś kilometrów od miejscowości w której mieszkamy. :D
Takie jak to powiedziała jedna z czytelniczek "upiekłam ciasto" ;D ale ja je lubię smakuje mi ;*
Do dziś mamy wiele wspólnych pasji a przez to i wspomnień ;) ♥♥♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz